Jestem Yaboku. Bynajmniej tak się nazwałem... Niedawno wybudziłem się ze śpiączki na, którą zapadłem pewnie dawno temu. Mam amnezję. Przynajmniej ja tak przypuszczam.
Nie wiem kiedy to się stało, ale na moim ciele jest głęboka rana. Od czego ją mam? Co takiego robiłem przed snem?
Jedyne co pamiętam to coś jasnego, a raczej kogoś... postać mówiła coś o drugiej szansie. Czego to się tyczy? Czyżbym...? Nie to niemożliwe żebym umarł... Można powrócić do życia?...
Lekki wiosenny wietrzyk figlował w moich włosach łaskocząc przy tym delikatnie. Otworzyłem oczy i popatrzyłem na na młode krokusy i przebiśniegi. Wstałem i ruszyłem w stronę górskiego źródła. Pochyliłem głowę nad iskrzącą się, przejżystą wodę.
*Pow*
Ze środka lasu znowu było słyszeć polujących myśliwych. Do tego czasu nic mnie to nie odchodziło, ale dzisiaj musiałem sprawdzić co się stało...
C.D.N
~Olciak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz