sobota, 9 kwietnia 2016

Życie Yaboku cz.5 "Wyścigi?"

Po chwili niezręcznej ciszy zza pleców wodnika wyskoczył mały krasnal. Krasnal? Nie to mała kotka. Biegała za motylem. Gdy motyl uciekł mała podbiegła do mnie.
-Złapiesz motylka?- zapytała się mnie. Wyglądała tak słodko, nie mogłem się oprzeć. Wziąłem rozmach i poleciałem w stronę motyla.

*Jakieś 15 minut później*
Po uganianiu się za skrzydlatym stworzeniem, wróciłem do małego krasnoludka.
-Masz go?- przechyliła główkę.
-Tak. Jasne.- otworzyłem jedną z łap, a motylek pośpiesznie wyleciał i usiadł na uszku Kotki.
-Dziękuję panu. Jestem Amber. A pan?
-Bardzo ładnie masz imię. Ja nazywam się Yaboku.

Kotka się uśmiechnęła i...

~Olcia

środa, 6 kwietnia 2016

Życie Yaboku cz.4 "Wodnik...?"

Wstając obolały, zauważyłem znad brzegu rzeczki przyglądających się mi dzieciaków. Starszy uśmiechnął się i podszedł do mnie.
-Jestem Noah. Co się stało, że tak zwariowałeś?- zapytał się przechylając lekko swoją głowę. Nadal przed moimi oczami przelatywały cienie, tańczące wesoło. Moje myśli nadal były lekko zamglone.
-Jestem Yaboku.- odpowiedziałem trzęsąc czupryną. Po chwili czarnego widoku przede mną już normalnie zauważyłem... wilka? Nie to chyba była raczej ryba... A może to i to?
-Kim jesteś? Wilkiem?
-No... Prawie. Jestem Wodnikiem, wilczego rodzaju. Jestem w połowie wilkiem i rybą...

Nagle zza jego pleców wyskoczył mały Krasnal który...

~Sorry za tak krótkie opowiadanie.... Jutro pokażę dwie części.
~Olcia

wtorek, 5 kwietnia 2016

Gotowe!

Chciałabym poinformować Was że jutro na blogu pojawi się kolejny post. Fabuła jest w pełni rozwinięta.

Dziękuję za cierpliwość!!


~Olcia

niedziela, 27 marca 2016

czwartek, 24 marca 2016

Życie Yaboku cz.3 "Wioska??"

Leżałem w jaskini i obserwowałem krople zaglądającej do naszej jaskini. W pewnym momencie Max wpadł do legowiska z jakimś sporym worem.
-Co w nim jest?- zapytałem się, wstając i podchodząc do Lisa.
-Jako, że usłyszałem nowinę o Wiosce, postanowiłem pójść z Tobą do miasta.
-Co będziemy robić wśród tych Dwunożnych? Nie możemy im się pokazać. Jeśli nas zauważą zaczną do nas strzelać, a to skończy się poważnymi ranami....
-Spokojna Twoja rozczochrana... pamiętasz, że mogę zmienić wygląd prawda? Zmienimy się w ludzi ubierzemy się w ubrania, które trzymam w worku, podejdziemy pod moją kryjówkę z pieniędzmi i pójdziemy się rozejrzeć...- Max odłożył worek pod ściną i podszedł do mnie.
-Wszystko będzie dobrze. Jedyne co teraz musisz zrobić to mi zaufać.. - uśmiechnął się i położył łapę na mojej klatce piersiowej. W ułamku sekundy po moim ciele przeszły błyskawice i zmieniłem się w człowieka.W tej samej chwili w ludzkiej postaci pojawił się Lis i rzucił w moją stronę kilka ubrań.
-Ubierz się w to. Zaraz pójdziemy w stronę miasta kupić coś przydatnego.

*Pół godziny później.*
Wchodziliśmy do miasta. Ludzie zajmujący się handlem namawiali na kupno ich towarów a dzieci podkradające jabłka, biegali jak wściekli, śmiejąc się przy tym. Pewna starsza pani chwyciła mnie za dłoń.
-Czy masz pojęcie co oznaczają Twoje znaki na twarzy?-zapytała się i otworzyła szeroko oczy.
-Nie mam pojęcia. Mam je pewnie od urodzenia...- odpowiedziałem się i uklękłem przed siedzącą starszą Panią.
-Oznaczają one Nieśmiertelne złoto. (wiem używam swoich znaczeń)- Gdy usłyszałem to przed moimi oczami przeleciały niektóre wspomnienia przed atakiem amnezji.
Ujrzałem młodą dziewczynę. siedziała ona pod drzewem na polu pełnym mleczy. Spojrzała w moją stronę i podarowała mi wianek.
Szybko wstałem zacząłem dyszeć, a w moich uszach słyszałem różne piski. Nie wytrzymałem i zacząłem krzyczeć łamiąc przemianę.
Spadłem z tylnych łap na pobliski budynek, wywołując panikę wśród przechodniów. Straciłem kontrolę, a moje oczy i znaczenia zaczęły się świecić.

Obudziłem się w lesie nad rzeczką. Max leżał tuż przede mną z rozwaloną łapą. Wstałem obolały i zauważyłem w wodzie kota i wilka, którzy...

C.D.N.

~Olcia

wtorek, 22 marca 2016

Uwaga

Przepraszam ale dzisiaj i jutro nie pojawią się kolejne części opowiadania! Obiecuję że w czwartek na pewno pojawi się opowiadanie. Wynagrodzę wam to i na tym blogu przywitami update'y! Galeria zostanie wypełniona tak samo jak zakładka Postacie. Na stronce również będzie inna tekstura!
Ro najnowszych opowiadań również zaczną przychodzić ilustracje!
!Spoiler!
W najbliższy tydzień również do opowiadań dojdą nowe osoby:
Amber oraz Noah!

~Olcia

poniedziałek, 21 marca 2016

Życie Yaboku cz.2 "Jestem Max"

Udałem się w stronę miejsca, z którego było słyszeć odgłosy strzałów. Doszedłem do łąki kończącą się wysokim klifem. Zauważyłem myśliwych biegnących za rannym lisem. Lis wyglądał na młodego, ale doświadczonego faceta. Jego uszy i ogon były nienaturalnie wielkie, zresztą cały był dyżych rozmiarów.
Dłuższą chwilę stałem w ukryciu i przyglądałem się całej akcji. Gdy lis padł z wycieńczenia, wyszedłem z ukrycie i zbliżyłem się do Młodego. Pochyliłem łeb i zacząłem go obwąchiwać.
-Justin, strzelaj!- krzyknął towarzysz nijakiego Justina.- Dostaniemy za jego skórę mnóstwo hajsu! (tak wiem używam nowszych wyrazów :d)
Mężczyzna szybko strzelił lecz nie przewidział, że kula odbije się od moich łusek. Nie zwróciłem większej uwagi jedyne co zrobiłem to podniosłem głowę i popatrzyłem w stronę myśliwych, którzy z przerażenia uciekli.
Lis podniósł się i skierował w moją stronę.
-Dziękuję Ci bardzo za ratunek. Nazywam się Max.
-Nie ma za co. W zasadzie to nic takiego nie zrobiłem. Jestem Yaboku.

Przez jakiś czas rozmawialiśmy. Owy Max jest nie tylko lisem, ale również miagiem, który potrafi uleczać i przemieniać wygląd poprzez samo dotknięcie. Max i ja zostaliśmy wspólokatorami ze względu na to, że nie miał się gdzie podziać.

Kilka dni później po tym wydarzeniu Max przyszedł do naszej jaskini z...

C.D.N

~Olcia